Różnice

WAF na poziomie serwera / sieci.

Ruch jest filtrowany, zanim w ogóle dotrze do serwera hostującego WordPressa — np. na poziomie dostawcy CDN/WAF albo firewalla skonfigurowanego przez firmę hostingową. Zaletą jest to, że złośliwy ruch (np. atak DDoS albo masowy brute-force) nigdy nie obciąża samego serwera WordPressa. Wadą — mniejsza integracja z samym WordPressem: taki WAF nie wie „z natury", które żądania są typowe dla konkretnej wtyczki czy motywu, działa bardziej generycznie.

WAF jako wtyczka WordPress.

Działa wewnątrz samej instalacji WordPress, dzięki czemu ma dostęp do kontekstu: wie, jakie wtyczki są zainstalowane, jakie są znane luki w ich konkretnych wersjach, i potrafi to uwzględnić w regułach. Najpopularniejszym przykładem jest Wordfence — patrz jak skonfigurować i używać Wordfence. Minusem jest to, że złośliwe żądanie dociera aż do serwera i obciąża go, zanim zostanie zablokowane — przy bardzo dużym ruchu ataku to może mieć znaczenie.

Które rozwiązanie wybrać.

  • Dla większości małych i średnich stron firmowych WAF jako wtyczka to prosty, skuteczny punkt startowy — łatwy do samodzielnej konfiguracji, bez zmian po stronie hostingu.
  • Dla sklepów z dużym ruchem lub stron narażonych na masowe ataki warto rozważyć dodatkowo WAF na poziomie serwera/sieci jako pierwszą linię obrony.
  • Najlepszy efekt daje połączenie obu — ale zanim zainwestujesz w drugą warstwę, upewnij się, że pierwsza jest dobrze skonfigurowana.

Więcej o samej idei WAF — patrz czym jest WAF i jak chroni WordPress.