Poufność

Dlaczego anonimizujemy dane klientów i adresy IP.

Raport z analizy powłamaniowej, który trafia do klienta, zawiera pełne dane: nazwę domeny, konkretne ścieżki plików, adresy IP atakującego, znaczniki czasu z logów serwera. To dokument poufny — nie publikujemy go i nie udostępniamy osobom trzecim.

Kiedy opisujemy incydent publicznie — jako case study, materiał edukacyjny albo przykład w rozmowie z innym klientem — usuwamy z niego wszystko, co pozwalałoby zidentyfikować firmę: nazwę, branżę, domenę, adresy IP, zrzuty ekranu z prawdziwymi danymi. Zostaje mechanizm ataku i wnioski, bez wskazywania, kogo dokładnie dotyczyły.

  • Nazwa firmy i domena — nigdy nie pojawiają się w materiałach publicznych bez wyraźnej zgody klienta.
  • Adresy IP atakującego — w poufnym raporcie podajemy je w całości (są potrzebne np. do zgłoszenia nadużycia), w materiałach publicznych pomijamy je lub ograniczamy do ogólnego kontekstu (np. kraju rejestracji zakresu adresów).
  • Dane dostępowe i hasła — nigdy nie są publikowane w żadnej formie i zawsze rotujemy je po zakończonej analizie, niezależnie od tego, czy mamy dowód ich wykorzystania.
  • Dane klientów sklepu — jeśli w toku analizy natrafimy na dane osobowe lub zamówienia, traktujemy je jako informacje objęte tajemnicą klienta, nie jako materiał do opisania.