Gdzie to działa

Zastosowania AI, które realnie zdejmują pracę.

  • Wstępna kwalifikacja zapytań. Rozpoznanie, o co chodzi w zapytaniu klienta i skierowanie go do właściwej osoby lub odpowiedzi — dokładnie to robi nasz projekt SalesBotChat, chat sprzedażowy wspierający kwalifikację leadów na stronie.
  • Porządkowanie nieustrukturyzowanych danych. Wyciąganie konkretnych informacji z długich maili, zgłoszeń czy notatek i wpisywanie ich w ustrukturyzowaną formę.
  • Odpowiedzi na powtarzalne pytania. Pierwsza linia obsługi klienta dla pytań, na które odpowiedź jest znana i powtarzalna, z przekazaniem do człowieka tam, gdzie sprawa jest nietypowa.
  • Wsparcie decyzji na podstawie danych historycznych. Wskazanie trendu lub odchylenia od normy, które człowiek powinien sprawdzić — jako sygnał, nie jako werdykt.

Gdzie AI nie powinno podejmować decyzji za człowieka.

Tam, gdzie błędna decyzja ma realne konsekwencje prawne, finansowe lub bezpieczeństwa, AI powinno wspierać ocenę specjalisty, a nie ją zastępować — model może wskazać, że coś wygląda nietypowo, ale ostateczną ocenę i odpowiedzialność zostawiamy człowiekowi z odpowiednimi kompetencjami. Ta zasada dotyczy zarówno projektów budowanych dla klientów, jak i naszego własnego produktu, VoltInspector.

Jak zacząć.

Najlepszym punktem wyjścia jest jeden, konkretny, powtarzalny proces z dużą liczbą podobnych do siebie przypadków — nie próba „dodania AI" do całej firmy naraz. Patrz też co warto automatyzować w małej firmie.