Sygnały
Sześć sygnałów, które warto sprawdzić.
- Nieznane podstrony w Google Search Console. Zaindeksowane adresy, których nikt nie publikował — często w obcych językach, reklamujące produkty niezwiązane z Twoją działalnością.
- Nagły spadek pozycji lub ruchu z wyszukiwarki. Google potrafi obniżyć widoczność domeny albo oznaczyć ją jako niebezpieczną, gdy wykryje na niej spam.
- Nieznane konta administratorów w WordPressie. Warto regularnie sprawdzać listę użytkowników pod kątem kont, których nikt z zespołu nie utworzył.
- Zmienione lub nowe pliki, których nie dodawałeś. Szczególnie w katalogach wtyczek, motywu albo bezpośrednio w plikach konfiguracyjnych.
- Strona działa wolniej lub zużywa więcej zasobów hostingu niż zwykle. Złośliwe skrypty działające w tle potrafią znacząco obciążać serwer.
- Ostrzeżenie przeglądarki o niebezpiecznej zawartości. Google Safe Browsing i inne mechanizmy potrafią oznaczyć zainfekowaną domenę jeszcze zanim właściciel to zauważy.
Żaden z tych sygnałów nie musi oznaczać włamania.
Spadek pozycji może mieć inne przyczyny, a nietypowy plik bywa efektem legalnej aktualizacji. Problem w tym, że nie da się tego bezpiecznie założyć bez sprawdzenia — a im dłużej ewentualna furtka pozostaje aktywna, tym większy zakres szkód. W naszym case study prawdziwego włamania od pierwszej infekcji do jej zgłoszenia minęło ponad tydzień.